Doradcy Noszenia Dzieci w Chustach

Pytania i Odpowiedzi

Szkoła Noszenia ClauWi

Czemu dziecko płacze podczas wiązania chusty ?

Przyczyn płaczu może być wiele, ale te najbardziej nam znane to:
Stres. Często w trakcie nauki wiązania chusty rodzic przeżywa nie mały stres, szczególnie kiedy pierwszy raz próbuję „zamotać” swojego maluszka.  Dzieci są jak małe skanery naszego nastroju – natychmiast wyczuwają nasze emocje i uwidaczniają to w postaci płaczu.

Rozwiązanie: Motaj często – trening czyni mistrza, a stres sam przechodzi. Możesz też włączyć muzykę podczas motania i kołysać się w rytm, a nawet tańczyć, aby zmniejszyć poziom swojego stresu, i/lub uspokoić maluszka. Możesz też ćwiczyć wiązanie chusty na śpiącym maluszku.

Bliskość mamy, czyli 100% naturalne mleko w pobliżu :). Dość często kiedy mama zaczyna przygodę z chustowaniem maluszek wzięty na ręce czuję bliskość mamy i włącza mu się odruch ssania – czeka na jedzenie… i czeka… i nic… ile można czekać – włącza płacz… może to pomoże :). Przy tatusiach ten problem właściwie nie występuje. Często obserwujemy zjawisko, że kiedy mama „mota” to dziecko płacze, a kiedy za moment tata próbuje – płacz ustaje.
Rozwiązanie: Motaj często. Problem zanika sam kiedy maluszek uczy się, że nie zawsze kiedy mama bierze na ręce to jest to czas na jedzonko.

Dziecko jest przemęczone. Płacz w tym wypadku jest czymś bardzo powszechnym – on chce spać, a ten „straszny” rodzic w coś go owija, szarpie i na koniec dociąga – tato , mamo to nie czas na zabawę tylko na spanie – mówi maluszek.
Rozwiązanie: Wytrzymaj płacz dziecka, porządnie się zamotaj i zacznij tańczyć lub chodzić na miękkich kolanach lub po prostu idź na spacer – nagły sen gwarantowany.

Luzy jak rajtuzy ;). Kiedy motamy, zawsze jest moment gdy chusta jest już na maluszku, ale jest jeszcze niedociągnięta. Kiedy ten stan trwa zbyt długo (rodzić dopiero się uczy, dokonuje wielu poprawek itp.) dziecko odczuwa pewien dyskomfort związany z brakiem poczucia bezpieczeństwa – może on wtedy uwidocznić się w postaci płaczu.
Rozwiązanie: Dla odmiany MOTAJ CZĘSTO ! Z wiązania na wiązanie będziesz to robić znacznie szybciej, dokładniej i pewniej.

Wiązanie dziecku nie pasuje. Zdarza się tak, że podczas jednego wiązania dziecko strasznie płacze, a przy drugim jest bardzo spokojne. No trudno tak to już bywa  - możliwe, że problem ma podłoże związane ze stresem rodzica – w jednym wiązaniu czujemy się pewniej niż w drugim. Mniej ćwiczymy te wiązanie, przy którym dziecko zaczęło nam płakać – całkiem możliwe, że płakało ono wtedy z zupełnie innego powodu niż rozpatrujemy tutaj. Obserwujemy również, że dzieci, które są przemęczone/przestymulowane/coś im dolega mniej akceptują noszenie na plecach – wolą się one przytulić do serca noszącego i mieć kontakt wzrokowy z rodzicem.
Rozwiązanie: O ile nie ma przeciwwskazań to noś w tym wiązaniu, w którym czujesz się pewnie i dziecko mniej płacze, ale zachęcamy - nie rezygnuj z innych wiązań, bo raz, czy dwa dziecko w nich płakało – ćwicz i sprawdzaj efekty.

Mamo, Tato mam zły dzień. Każdy ma takie swoje dni – będę płakał i już – nie ma żadnego logicznego, medycznego, pogodowego, psychologicznego, pokarmowego lub innego wytłumaczenia.
Rozwiązanie: Dzisiaj odpuść – jutro też jest dzień
Dowiedz się więcej